egzaminatorzy w krakowie

W ubiegłym tygodniu udało mi się zdać za drugim razem w Krakowie na Koszykarskiej. Pierwszy egzaminator – Jarosław Brożek – miły, natomiast bardzo oficjalny. Zjadł mnie stres i zawaliłam ten nieszczęsny łuk. Drugi raz trafiłam na pana Andrzeja Miętusa – bardzo sympatyczny i dowcipny. Łuk wyszedł, pomyślałam sobie wtedy, że nie mogę tego spierniczyć i muszę się zmobilizować. W czasie jazdy trochę komentuje, nieco z przymrużeniem oka, ale to pozwala skorygować ewentualne błędy. Jak usłyszałam : „Ja pani to zaliczę” to byłam przeszczęśliwa. Każdemu życzę takiego właśnie egzaminatora.

Kochani, to pusty i oklepany frazes, ale pamiętajcie że nie można się poddawać! Dużo zależy od trasy, egzaminatora a przede wszystkim waszej postawy. Jak widzę osoby, które w poczekalni siedzą ze spuszczoną głową, miny mają jakby im ktoś miał zrobić krzywdę i mruczą coś pod nosem do egzaminatora ( jakby miał to być jakiś kat) to wcale im nie współczuję, że nie zdały. a sami pewnie potwierdzicie, że wśród waszej rodziny czy przyjaciół najlepszymi kierowcami wcale nie są ci co prawko zdali za pierwszym razem. Głowa do góry, wszystko jest dla ludzi 🙂