Jakoś ich w terenie nie widuję.

Znajomi geodeci i fachowcy od roboty w terenie jeżdżą albo gelendami, albo starymi LR.

A Pathfindery częściej widuje przy galeriach handlowych niż na gruntowych drogach 🙂

Fakt – rama sugeruje czysto użytkowy typ nadwozia.

Ale – w standardzie to jest 4WD… ale z elektronicznym mechanizmem podziału mocy na osie, nie ma zaś ani reduktora, ani blokady dyferencjału (jest tylko jakaś elektroniczna zabawka udająca LSD, o stałym napędzie „na cztery łapy” nie ma nawet mowy). To co to za rasowa terenówka, ja się Ciebie pytam?



Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)