Na razie jest tak.

Same LEDy jako produkt przemyslu polprzewodnikowego, sa w zasadzie niezniszczalne

( jakies 100 000 godzin lub wiecej MTBF)

Problemem sa inzynierowie projektujacy zrodla swiatla z zastosowaniem LEDow.

To sa czasem wyjatkowi durnie, ktorzy nie uwzgledniaja ani zasad odprowadzania

ciepla z modulu LEDow (chlodzenia po prostu) ani tez nie uwzgledniaja analizy

„worst case”, ktora wymaga zastosowania wysokiej jakosci glownie kondenstorow

stosowanych w ukladach zasilania, ale nie tylko.

Skutkiem tego jest skrocona zywotnosc calego modulu.

Sprawa jest podobna do zasilaczy na plytach glownych PC-tow, tylko ze w przypadku

LEDow w motoryzacji, czynnikem dramatycznie wywierajacym nacisk na jakosc, jest

ZAKRES TEMPERATUR pracy.